„Chcę zatrzymać mieszkanie, ale nie mam pieniędzy, żeby spłacić byłego męża.”
„Nie mam skąd wziąć 200 tysięcy złotych.”
„Jeżeli mam ją spłacić jednorazowo, będę musiał sprzedać dom.”
To zdania, które bardzo dobrze pokazują, dlaczego podział majątku nie zawsze jest wyłącznie kwestią wyliczenia, ile komu się należy.
Można zgadzać się co do tego, że mieszkanie powinno zostać przy jednej osobie.
Można nawet zgadzać się co do jego wartości.
A mimo to nadal nie mieć odpowiedzi na najważniejsze pytanie:
Skąd wziąć pieniądze na spłatę drugiej osoby?
I właśnie w takich sytuacjach mediacja może dać stronom przestrzeń do poszukania rozwiązania, którego na początku żadna z nich nie widzi.
1. Chcę zatrzymać mieszkanie, ale nie mam pieniędzy na spłatę
Wyobraźmy sobie sytuację.
Po rozwodzie małżonkowie mają wspólne mieszkanie. Oboje zgadzają się, że najlepiej byłoby, gdyby mieszkanie zostało przy żonie. To ona w nim mieszka i chce tam zostać. Problem pojawia się wtedy, gdy trzeba rozliczyć drugiego małżonka. Przyjęta przez strony wartość mieszkania powoduje, że do rozliczenia pozostaje np. 250 000 zł. Żona mówi: „Nie mam 250 tysięcy złotych.” Mąż odpowiada: „Ale ja chcę dostać swoją część.” I oboje mają swoje racje. Żona nie może po prostu powiedzieć: „Nie mam pieniędzy, więc nie zapłacę.” Mąż z kolei nie musi zgadzać się na to, żeby czekać bez końca. Ale pomiędzy tymi dwoma stanowiskami może istnieć wiele innych możliwości. I właśnie ich poszukiwaniu może służyć mediacja.
2.Czy spłata musi być jednorazowa?
To ważna kwestia, którą warto sobie zadać na poczatku. Nie każda spłata musi być dokonana w jednej kwocie. Jeżeli strony chcą dojść do porozumienia, mogą rozmawiać o takim sposobie rozliczenia, który będzie możliwy do wykonania. Przykładowo zamiast: 250 000 zł jednorazowo można rozważyć: 250 000 zł w ratach. Ale sama informacja „spłata będzie w ratach” to jeszcze za mało. Warto ustalić:
- ile będzie wynosiła każda rata,
- ile rat zostanie zapłaconych,
- kiedy nastąpi pierwsza płatność,
- kiedy będą płatne kolejne raty,
- w jaki sposób będą dokonywane płatności,
- czy strony potrzebują dodatkowych ustaleń zabezpieczających wykonanie porozumienia.
Im bardziej konkretne są ustalenia, tym mniejsze ryzyko późniejszych nieporozumień.
3. „Ale ja nie mogę płacić 5 tysięcy miesięcznie”
I tutaj zaczyna się prawdziwa rozmowa. Bo jeżeli jedna osoba mówi: „Mogę płacić 2 tysiące miesięcznie.” a druga: „Ja potrzebuję 5 tysięcy.” to nie wystarczy powiedzieć: „To proszę się dogadać.” Trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie: Co jest realne dla jednej strony i akceptowalne dla drugiej? Może rozwiązaniem będzie niższa rata, ale przez dłuższy okres? A może część spłaty zostanie dokonana wcześniej, a pozostała część w ratach? A może w majątku są inne składniki, które można uwzględnić w rozliczeniu? To właśnie są pytania, które można spokojnie przepracować podczas mediacji.
4. Czy zamiast pieniędzy można przekazać inne składniki majątku?
To kolejna kwestia, o której warto rozmawiać. Podział majątku nie zawsze musi wyglądać tak:
mieszkanie → jedna osoba
pieniądze → druga osoba
Jeżeli małżonkowie mają również inne składniki majątku, można zastanowić się nad takim podziałem, który pozwoli ograniczyć wysokość spłaty.
Przykładowo jedna osoba otrzymuje mieszkanie, a druga:
- samochód,
- oszczędności,
- inne wartościowe składniki majątku.
Dopiero po uwzględnieniu wszystkiego może okazać się, że kwota wymagająca spłaty jest znacznie niższa.
Dlatego w mediacji warto patrzeć na cały majątek, a nie tylko na jeden jego element.
5. A co, jeśli największą wartością jest dom?
To sytuacja, która pojawia się bardzo często. Dom lub mieszkanie może stanowić zdecydowaną większość majątku małżonków. Jedna osoba chce go zatrzymać. Druga chce otrzymać swoją część. pojawia się problem: „Jeżeli mam ją spłacić, nie będzie mnie stać na utrzymanie domu.” Wtedy warto rozmawiać nie tylko o samej wysokości spłaty, ale również o tym, czy osoba przejmująca nieruchomość będzie w stanie udźwignąć całe rozwiązanie finansowo. Bo wypracowanie ugody, której jedna strona nie będzie w stanie wykonać, nie jest dobrym rozwiązaniem.
6. Co z kredytem hipotecznym?
Jeżeli nieruchomość jest obciążona kredytem hipotecznym, sytuacja robi się bardziej złożona.
Załóżmy:
wartość mieszkania – 700 000 zł
pozostały kredyt – 400 000 zł
Jedna osoba chce przejąć mieszkanie. Druga oczekuje rozliczenia. Nie można jednak patrzeć wyłącznie na wartość mieszkania. Trzeba również uwzględnić sytuację związaną z kredytem i odpowiedzialnością wobec banku. I tutaj szczególnie ważne jest rozróżnienie dwóch rzeczy: ustalenia między małżonkami oraz zobowiązanie wobec banku.
Małżonkowie mogą ustalić między sobą, kto będzie ponosił ciężar spłaty kredytu, ale takie ustalenie nie oznacza automatycznie, że bank przestaje traktować drugiego kredytobiorcę jako osobę zobowiązaną.
Dlatego przy podziale majątku z kredytem hipotecznym warto dokładnie przeanalizować cały mechanizm i – w razie potrzeby – skonsultować kwestie kredytowe z bankiem lub specjalistą.
O samym kredycie pisałam szerzej w osobnym artykule:„Kredyt hipoteczny przy podziale majątku – co trzeba ustalić między małżonkami?”
7.„Ale ja przez lata inwestowałem w ten dom”
Czasami problem ze spłatą jest tylko jednym elementem większego konfliktu. Jedna osoba mówi: „To ja płaciłem za remonty.” Druga: „Ale ja zajmowałam się domem i dziećmi.” Pierwsza: „Ja spłacałem kredyt.” Druga: „A ja przez lata rezygnowałam z pracy, żeby zajmować się rodziną.” I nagle rozmowa o pieniądzach przestaje być rozmową tylko o pieniądzach. Pojawia się poczucie sprawiedliwości. Każda strona ma swoją historię i swoją wersję tego, ile wniosła do wspólnego życia. Jako mediator nie rozstrzygam, kto ma rację. Pomagam natomiast stronom przejść od: „To niesprawiedliwe!” do: „Co możemy z tym zrobić?”
8. Czy można odroczyć spłatę?
W niektórych sytuacjach strony mogą rozważyć również odroczenie terminu spłaty.
Może się zdarzyć, że osoba przejmująca nieruchomość potrzebuje czasu, aby:
- uzyskać finansowanie,
- sprzedać inny składnik majątku,
- uporządkować sytuację finansową,
- przygotować środki na spłatę.
Wtedy zamiast natychmiastowej płatności można rozmawiać o określeniu późniejszego terminu. Oczywiście druga strona musi mieć powód, żeby się na takie rozwiązanie zgodzić. I właśnie dlatego ważne jest, aby podczas mediacji rozmawiać nie tylko o tym: „czego chcę?” ale również: „co mogę zaoferować drugiej stronie w zamian za zgodę na takie rozwiązanie?”
9.„Ja chcę pieniądze teraz”
To również jest ważna potrzeba. Jeżeli jedna osoba zgadza się na rozłożenie spłaty na raty, może mieć poczucie, że przez kilka lat pozostaje związana finansowo z byłym małżonkiem. Może potrzebować pieniędzy na:
- zakup własnego mieszkania,
- wynajem,
- rozpoczęcie nowego życia,
- spłatę własnych zobowiązań.
Dlatego mediacja nie polega na tym, żeby zawsze „iść na rękę” osobie, która nie ma pieniędzy. Potrzeby obu stron są ważne. Jedna potrzebuje czasu. Druga potrzebuje pieniędzy. Rolą mediatora jest pomóc znaleźć rozwiązanie, które uwzględni obie te perspektywy.
10. A jeśli nie ma żadnego rozwiązania?
Czasami naprawdę nie ma możliwości, aby jedna osoba zatrzymała nieruchomość i jednocześnie dokonała spłaty w sposób akceptowany przez drugą stronę. Wtedy trzeba uczciwie spojrzeć na inne możliwości. Jedną z nich może być sprzedaż nieruchomości i podział uzyskanych środków. Nie zawsze jest to rozwiązanie, którego strony chcą. Czasami jest wręcz bardzo emocjonalne. Dom może być przecież miejscem, w którym rodzina mieszkała przez kilkanaście lat. Ale mediacja nie polega na szukaniu rozwiązania za wszelką cenę. Chodzi o znalezienie rozwiązania, które jest realne i możliwe do wykonania.
Mediacja nie polega na tym, że mediator „obniży” spłatę
To ważne.
Mediator nie mówi: „Powinna Pani zapłacić tylko 150 tysięcy.”
Nie mówi też: „Pan powinien zgodzić się na raty.”
Mediator nie ustala za strony wartości ich majątku ani nie podejmuje za nich decyzji.
Może natomiast pomóc przeanalizować różne warianty.
Na przykład:
Wariant 1: jednorazowa spłata.
Wariant 2: spłata w ratach.
Wariant 3: przekazanie innych składników majątku + niższa spłata.
Wariant 4: odroczenie płatności.
Wariant 5: sprzedaż nieruchomości i rozliczenie stron.
I dopiero wtedy strony mogą odpowiedzieć sobie:
Który wariant jest dla nas najbardziej realny?
Spłata byłego małżonka nie musi oznaczać sprzedaży domu
To chyba najważniejsza rzecz, którą chciałabym zostawić osobom, które są przed podziałem majątku.
Jeżeli nie masz pieniędzy na jednorazową spłatę, nie oznacza to automatycznie, że nie możesz zatrzymać nieruchomości.
Możliwości zależą od konkretnej sytuacji i od tego, na jakie rozwiązanie zgodzi się druga strona.
Można rozmawiać m.in. o:
- ratach,
- odroczeniu terminu,
- innych składnikach majątku,
- różnych sposobach rozliczenia,
- połączeniu kilku rozwiązań.
Ale równie ważne jest to, aby nie obiecywać czegoś, czego później nie będziemy w stanie wykonać.
Realna ugoda jest lepsza niż ugoda, która dobrze wygląda tylko na papierze.
Jak mediator może pomóc?
W sprawach o podział majątku mediator nie wylicza za strony, kto ile „powinien” dostać.
Może jednak pomóc przeprowadzić rozmowę w taki sposób, aby:
- uporządkować składniki majątku,
- wskazać kwestie, które wymagają ustalenia,
- nazwać różnice między stanowiskami,
- poszukać różnych wariantów rozliczenia,
- rozmawiać o możliwościach spłaty,
- ustalić, które rozwiązania są dla stron realne,
- przełożyć uzgodnienia na konkretne postanowienia ugody.
Czasami największą wartością mediacji nie jest znalezienie odpowiedzi na pytanie: „Kto ma rację?”
Tylko znalezienie odpowiedzi na: „Jak możemy to rozliczyć, żeby każde z nas mogło pójść dalej?”
Zatem „Nie stać mnie na spłatę byłego małżonka” nie musi oznaczać końca możliwości porozumienia.
Jeżeli jedna osoba chce zatrzymać mieszkanie lub dom, a druga oczekuje rozliczenia, warto spojrzeć na sytuację szerzej niż tylko przez pryzmat jednorazowej kwoty.
Możliwe rozwiązania mogą obejmować m.in. spłatę w ratach, odroczenie terminu płatności, uwzględnienie innych składników majątku czy inne ustalenia, na które obie strony są gotowe się zgodzić.
Najważniejsze jest jednak to, aby rozwiązanie było realne dla osoby dokonującej spłaty i akceptowalne dla osoby, która ma ją otrzymać.
I właśnie tutaj może pomóc mediator.
Nie po to, żeby zdecydować za Was.
Po to, żeby pomóc Wam znaleźć rozwiązanie, którego sami nie potrafiliście dotąd znaleźć.
📌 Potrzebujesz ustalić sposób spłaty byłego małżonka?
Jeżeli podział majątku zatrzymał się właśnie na kwestii pieniędzy, nie zawsze potrzebne jest kolejne „przepychanie się” o stanowiska.
Podczas mediacji można spokojnie przeanalizować różne warianty i sprawdzić, czy istnieje rozwiązanie możliwe do zaakceptowania przez obie strony.
Mediacja może odbywać się również online.
Zajrzyj również do artykułu: podział majątku u mediatora